Żywiecczyzna powiat leżący
w południowej części Polski, stykający się z granicą Słowacji. Ma obecnie powierzchnię około 100 km2 i ludności około
150 tysięcy. Centrum stanowi miasto Żywiec liczące obecnie 36 tysięcy mieszkańców. Powierzchnia powiatu pokrywa się z powierzchnią t.z. „państwa żywieckiego” które powstało po
podziale włości Komorowskich w 1608 r.
Trwałość tych granic świadczy niewątpliwie o oparciu ich
na trwałym fundamencie. W tym wypadku na
naturalnym ukształtowaniu terenu, czyli górskich pasmach Beskidów.
Otaczają one Żywiecczyznę ze wszystkich
stron i są jej naturalną granicą. Od północy pasmo Beskidu Małego – najwyższy
szczyt Czupel 933 m. Są dwa dogodne
przejścia przez to pasmo, jedno
wzdłuż Soły na Oświęcim .Drugie przez
Bramę Wilkowicką na Białą[obecnie Bielsko-Białej] i dalej na Cieszyn. Od
zachodu rozciąga się pasmo Beskidu Śląskiego-najwyższy szczyt Skrzyczne 1257 m.
Pasmem tym przebiegała granica między Rzeczpospolitą a Śląskiem, od momentu
włączenia Księstwa Oświęcimskiego do Korony w 1457r, do czasu pierwszego
rozbioru w 1772 r. Od południa granica regionu również była granicą państwa.
Mianowicie granicą z Węgrami. Znajdują się tam najwyższe szczyty - Pilsko 1557
m, Babia Góra 1725 m. Ale również są w tym paśmie dogodne dwa przejścia w
okolicach Zwardonia i Korbielowa.
Na wschodzie granica regionu biegnie dalej pasmami
Beskidu, od Mędralowej do Jałowca, żeby później obniżyć się gwałtownie i
utworzyć wielką bramę otwierającą się na Suchą Beskidzką i dalej na Kalwarię i
Kraków. Leży Żywiecczyzna w dorzeczu rzeki Soły, która w Oświęcimiu wpada do
Wisły. Soła w czasach gdy brakowało dróg bitych stanowiła niewątpliwie oś
komunikacyjną. Płynie ona na północ
żeby w Oświęcimiu połączyć się z Wisłą. Droga wzdłuż Soły, przez Kęty, w
Oświęcimiu spotykała się z wielkim
traktem krakowskim. Właśnie ta droga wzdłuż Soły była południowym odgałęzieniem
tego traktu. Wożono tędy miedz z węgierskich kopalń czy też sól na południe z
żup wielickich. Trudno ocenić skalę tego przewozu, ale wydaje się że nie były
to wielkie ilości, Żywiec nie dorobił
się wielkich fortun kupieckich i właściciele Żywca nie w handlu szukali źródeł
swojego dochodu. Niewątpliwie przeszkodą były góry, ale również brak
zrozumienia dla tego typu działalności ze strony właścicieli tego
nadgranicznego regionu. W pracy mojej chciałbym przedstawić Żywiecczyznę od końca
XV. wieku do początków XVII w. Są to czasy ,gdy właścicielami tej okolicy byli
Komorowscy, herbu Korczak. Herb ten to trzy białe wręby na czerwonym polu
tarczy. Leżący w górnej części tarczy jest najdłuższy, a leżące poniżej –
stopniowo coraz krótsze. Nad hełmem znajduje się wyżeł wychylający się ze
złotej wazy.[1]
Za początek panowania Komorowskich w tej części
Księstwa Oświęcimskiego przyjąłem rok 1467,gdy Piotr Komorowski otrzymuje od
króla Kazimierza Jagiellończyka Żywiec i okolice w zamian za utracone dobra na
Węgrzech, a konkretnie za Orawę i Liptów. Lecz już przy tej dacie zaczynają się
kontrowersje. Odzwierciedlają one z jednej strony niedostatek badań z drugiej
strony, brak źródeł. I tak na przykład, w Polskim Słowniku Biograficznym ,autor
Piotr Kiryk, przedstawiając postać Piotra Komorowskiego, pisze ”Kazimierz
Jagiellończyk ,chcąc w części wynagrodzić Komorowskiemu te straty, t.z.
Rużemberok, Hradek, Likawa, Sklabina, Stary Hrad, Św. Mikulasz i Orawa, oddał
mu w r. 1474 w posiadanie Żywiec i Szaflary z dobrami okolicznymi.” Franciszek
Lenczowski [2] przyjmuje rok 1471. Z kolei Stanisław
Szczotka[3]
i Zofia Rączka[4] podają rok
1467 jako początek władzy Komorowskich na tych terenach. Wydaje mi się że ta
ostatnia data będzie najwłaściwsza, gdyż Zofia Rączka, prowadziła najnowsze
badania, docierając do archiwum Komorowskich w Paryżu, i w swoich najnowszych
publikacjach podaje tą datę.[5]
Tak więc można przyjąć że Komorowscy w 1467 r. objęli w posiadanie
Żywiecczyznę. Data mówiąca o końcu panowania tej rodziny jest jasna i nie
wzbudza kontrowersji. Mianowicie i Adam Przyboś,[6]
Zofia Rączka, Franciszek Lenczowski, Stanisław Szczotka przyjmują datę 1624
rok. Z tym że Andrzej Komoniecki w swojej Chronografii podaje datę i to łącznie
z datą dzienną – 4 marzec 1623r. Komoniecki kilkakrotnie
w swoim dziele umieszcza daty nie pokrywające się z e
współczesnymi ustaleniami. Różnice są rzędu jednego roku.
Pod rokiem 1623 umieszcza on następującą wzmiankę
„Tegoż roku w dzień i święto świętego Kazimierza/4 marzec/ patrona polskiego
najjaśniejsza Konstancyja, królowa polska, arcyksiężna rakuska, Żywieckie
Państwo w swoją dzierżawę otrzymała i odebrała, odliczywszy sumy sześćkroć sto
tysięcy czerwonych złotych na różne długi z polecenia Jego Mości pana Mikołaja
Komorowskiego. Która wszystkie aparaty kościelne i srebro powykupywała i
kościołowi oddać kazała. Otrzymawszy pod swój rząd Państwo Żywieckie z
polecenia Konstancyjej królowej, pan Krzysztof Czarnecki, dworzanin
królewski,najpierwszym był starostą żywieckim” [7]
Królowa Konstancja „arcyksiężna rakuska” rozpoczyna
jakby, długotrwały flirt austryjacko – żywiecki, którego ślady są już wcześniejsze. Flirt ten albo związek
zakończył się dopiero po 1945 r. kiedy potomkowie Habsburgów żywieckich zostali
zmuszeni do wyjazdu z Polski a ich dobra zostały upaństwowione. Obecnie starają
się o ich zwrot ale jak na razie bez powodzenia. Jedyny skutek to obniżenie
dosyć gwałtownie cen akcji browaru na giełdzie. Po królowej Konstancji Żywiec
był w rękach króla Jana Kazimierza, a po jego śmierci, Jan Wielopolski stolnik
koronny, wykupił Żywiecczyznę w roku 1678.Wielopolscy panowali tutaj do 1838 r.
W tym roku ostatecznie sprzedali Żywiecczyznę Karolowi Ludwikowi Habsburgowi.
Habsburgowie byli posiadaczami tych ziem do czasów drugiej wojny światowej.
Oczywiście należy pamiętać o ewolucji słowa, posiadanie. Inaczej wyglądało
posiadanie w czasach pierwszej
Rzeczpospolitej a inaczej w XIX w.
Tak więc Komorowscy rządzili tymi ziemiami 157
lat,Wielopolscy,160 lat, Habsburgowie około
100 lat. Te trzy rodziny wywarły piętno na przeszłości regionu i na jego
współczesnym obliczu. Przy pierwszym spojrzeniu, niewątpliwie najwięcej
zostawili Komorowscy i Habsburgowie. Wielopolscy jakby zostali usunięci na
drugi plan przez te dwa rody.
Współcześnie Żywiecczyzna kojarzona jest głównie z
browarem, fundacją Habsburgów. Ale ci którzy przybywają do tego regionu,
również mogą być zauroczeni czy to katedrą którą ufundowali Komorowscy, czy
t.z. Starym Zamkiem również fundacją Komorowskich. Nie można zapomnieć też o
folklorze miejskim, cechowym, czy też folklorze góralskim. Niewątpliwie można
również w nim dopatrzeć się pozostałości po działalności tego rodu. Wtedy
właśnie rozwijało się osadnictwo wałaskie a rzemiosło żywieckie otrzymało ramy
cechowe. Ktokolwiek chciałby napisać pracę na temat przeszłości Żywiecczyzny
musi oprzeć się na fundamentalnym dziele, opisującym przeszłość naszego
regionu, a mianowicie na „Chronografii albo Dziejopisie Żywieckim. W którym
roczne dzieje spraw przeszłych, starodawnych miasta Żywca i pobliskich jego
miejsc znajdują się. A ten jest z różnych autorów, pism i wiadomości zebrany i
wypisany, a w żywą i trwałą pamięć miastu żywieckiemu jako ojczyźnie miłej
swojej ofiarowany roku Pańskiego 1704,przez sławnego ANDRZEJA KOMONIECKIEGO wójta na ten czas żywieckiego, manu
propria.”
Już ten przydługi tytuł wprowadza nas w atmosferę tego
niepowtarzalnego źródła. Teraz kilka słów o autorze. Urodził się około 1658 r w
Żywcu. Ukończył miejscową szkołę parafialną. Musiała być na dobrym poziomie,
Świadczy o tym ,jego doskonałe władanie językiem polskim posługiwał się też językiem
niemieckim, czeskim i łaciną. Dokonywane przezeń przekłady przywilejów
łacińskich są poprawne. W młodości trochę podróżował znał z autopsji topografię
Krakowa, Żywiecczyzny, Orawy. Odbywał, jako że był człowiekiem pobożnym,
pielgrzymki do Częstochowy, Kalwarii Zebrzydowskiej i pobliskich Kęt. Zawarł
związek małżeński z Zofią Kalfasowiczówną również mieszczką żywiecką. Miał
trójkę dzieci. W 1686 roku został obrany burmistrzem a w roku 1688 -
wójtem.Funkcję wójta piastował do końca życia tj. przez czterdzieści lat.
Świadczy to o dużym zaufaniu jakie miał wśród współobywateli. Gdyż zgodnie z
ordynacją królowej Konstancji dla Żywca z 11.IV.1633 r.- wójt i sześciu
ławników byli wybierani corocznie. Troszczył się o rozwój żywieckiego
rzemiosła, choć sam nie zajmował się żadnym. Dochody swoje czerpał z
gospodarowania na roli, sprawowania urzędu wójta, funkcji pisarza. To że
stosunki majątkowe układały mu się nieźle, świadczy jego fundacja kaplicy pod
wezwaniem Przemienienia Pańskiego. Obecnie wokół niej znajduje się cmentarz
miejski w Żywcu. Cały wolny czas poświęcił swojej Kronice. Najstarszy z
zachowanych rękopisów nosi datę 1699,pisał aż do śmierci, która dosięgła go w
1729 r. Ciało zostało złożone w ufundowanej przez niego kaplicy
Przemienienia Pańskiego. Obecnie jedna z ulic wiodących do cmentarza nosi imię
Andrzeja Komonieckiego. Komoniecki według ustaleń S.Szczotki i S. Grodziskiego,
korzystał z wielu źródeł, część z nich jest dzisiaj zaginiona. Źródeł swoich
nie oznaczał przypisami lecz można je częściowo ustalić. Żeby opisać wydarzenia
lat 1400-1586 opierał się na „ Kronice
Polskiej” Marcina Bielskiego. Ponadto sięgał do druków konstytucji
sejmowych, korzystał z zaginionej kroniki spisanej przez księdza Andrzeja
Kozaka vel Kozatiusa rodem z Żywca, wikariusza
i penitencjana kościoła katedralnego w Krakowie /1573 – 1647/Był Komoniecki
znakomitym znawcą wielu miejskich dokumentów, bez wątpienia sięgał do ksiąg
miejskich ,dziś niestety nie istniejących, bo zniszczonych w groźnym pożarze w
1857 r. Korzystał z rejestru złoczyńców, wędrował po kościołach, kopiował
epitafia, notował napisy na dzwonach, spisywał inskrypcje, zaczerpywał
informacje u ludzi starych, sięgających pamięcią ku początkom XVII w. Jak pisze
Stanisław Grodziski „Mamy bowiem do czynienia ze źródłem w pełni autentycznym,
stanowiącym wynik niezwykle rzetelnej, skrupulatnej, wieloletniej pracy jednego
człowieka. Posiada ono ogromną wartość badawczą zarówno dla regionalnych
dziejów Żywca i Żywiecczyzny, jak i dla dziejów kultury staropolskiej w ogóle.
Niewiele miast może poszczycić się równie bogatym źródłem Zyskujemy bowiem
bogactwo informacji do dziejów gospodarczych Polski ówczesnej – nie tej
stołecznej z okolic Warszawy czy Krakowa, lecz odległej z
pogranicza.„Dziejopis” przekazał nam niejedną „ustawę zamkową” normującą prawa
i obowiązki ludności miejscowej. Być może to upływ czasu spowodował że
Komorowscy, którzy w żadnym wypadku nie stanowili wzorca cnót moralnych,
wspomniani byli w „Dziejopisie” z pewną dozą sympatii. Jest więc „Dziejopis”
źródłem, które zainteresować winno zarówno historyka regionu, jak i historyka
gospodarki bądź kultury, badacza dziejów prawa i świadomości prawnej, etnografa
i językoznawcę.
Cytuję opinię S.Grodziskiego o „Kronice”
A.Komonieckiego żeby ją uwiarygodnić, gdyż
będzie stanowiła główne źródło mojej pracy.[8]
Ponadto Franciszek Lenczowski zebrał i opracował dokumenty które zachowały się
do naszych czasów w archiwum i muzeum żywieckim. Pochodzą one z okresu XV –
XVIII w. Są one wystawione względnie konfirmowane przez właścicieli Żywca.
”Materiały do dziejów miasta Żywca od XV do XVIII w.” tak nazywa się ta
publikacja. Zawiera ona przywileje nadane całemu miastu, statuty cechów
rzemieślniczych, przywileje dla poszczególnych mieszczan względnie instytucji
oraz nadania różne.[9] Część z tych
dokumentów cytuje Komoniecki. Należy jednak zaznaczyć że dokumenty dotyczące
przeszłości nie są zbyt bogate, gdyż kilkakrotne pożary, napady, oraz zmiany
właścicieli, spowodowały rozproszenie i zaginięcie licznych archiwaliów. Te które przetrwały są rozproszone od Paryża po
Kraków. Oprócz materiałów źródłowych powstały liczne opracowania omawiające
przeszłość naszego regionu Przybierają one postać większych publikacji
książkowych jak i mniejszych umieszczanych w różnych periodykach takich jak”
Karta Groni” czy przedwojenne” Gronie”’.
Żywiecczyzna i jej przeszłość była opisywana przez
wielu badaczy, którzy rozproszony materiał źródłowy próbują zebrać i ułożyć w
całość. Listę otwiera A.Komoniecki ,ze swoją „Kroniką”, dzieło to było kontynuowane
w XIX w. przez księdza Augustyna. Również w
XIX w. ukazała się publikacja E.Janoty „Wiadomość historyczna i
jeograficzna o Żywiecczyźnie” Wydana w Cieszynie w 1859 r., niewątpliwie z inspiracji Habsburgów. Praca
polegała na przepisaniu fragmentów z dzieła Komonieckiego. W okresie
międzywojennym brak jakichś większych prac o regionie, chociaż powstało trochę
mniejszych opracowań rozrzuconych po różnych periodykach. W 1938 r. wyszła
praca Stanisława Szczotki ”Stosunki Żywiecczyzny ze Śląskiem, od XVI w. do
upadku Rzeczpospolitej” .Dopiero po II wojnie światowej wyszły ważniejsze
prace. Rozpoczął Jerzy Szablowski
wydając w 1948 r. „Sztukę w Żywiecczyźnie”[10]
następnie wyszły prace Franciszka Lenczowskiego,[11]
Józefa Stanka.[12] Dotyczyły
one Żywca oraz Księstwa Oświęcimskiego. Obecnie, można powiedzieć, jest dobry
czas dla badaczy regionu. Prace skupiają się przy Towarzystwie Miłośników Ziemi
Żywieckiej gdzie główną postacią jest pani dr. Zofia Rączka. Dzięki jej pracy
otrzymaliśmy książkę „Żywiec – rys historyczny od powstania miasta do 1918 r.”
wydana została przez TMZŻ w 2000 r. A wyniki jej poszukiwań w archiwach
opublikowała w ”Archiwa dóbr ziemskich Zywiecczyzny” wydanych również przez
TMZŻ w 1998 r. Powstał też „Słownik Biograficzny Żywiecczyzny”[13]
gdzie można znaleźć notki biograficzne postaci związanych z regionem. Liczne
artykuły umieszczone są w wydawnictwie TMZŻ „Karta Groni” kontynuuje się w ten
sposób przedwojenne „ Gronie”.
Czy to dużo czy mało ? Myślę że mało, jak na region
posiadający tak fascynującą przeszłość i ta dalszą i tą bliższą. Warto jeszcze
zaznaczyć że Żywiec rzadko jest spotykany w indeksie miejscowości wymienianych
w opracowaniach historycznych.
W pracy mojej chciałbym przedstawić działalność
społeczną i działalność na polu gospodarczym rodu Komorowskich w latach 1467 –
1624.Rodzina ta jest mało widoczna w pracach opisujących dzieje Rzeczpospolitej
w XVI w. Może trochę widoczna jest postać Piotra Komorowskiego, wyłaniająca się
przy okazji walki o tron węgierski pod koniec XV w. Czy postać Mikołaja
Komorowskiego ,starosty nowotarskiego który doprowadził do buntu chłopów w 1630
roku. Pozostali przedstawiciele rodu zostają jakby w cieniu. Powstaje pytanie,
dlaczego Komorowscy nie zrobili większej kariery? Dzierżyli przecież jakby dziedzicznie
starostwo oświęcimskie. Czy cechy charakteru
czy też inne czynniki wpłynęły na ten wizerunek rodu. Przyjrzyjmy się
najpierw arenie na której przyszło działać Komorowskim. A więc najpierw bliższy
krąg – Księstwo Oświęcimskie. Powstało po rozpadzie dziedzictwa Władysława
Wygnańca. Herb Ziemi Oświęcimskiej wyobrażał orła czrnego na błękitnym polu z
literą „O” na piersiach.[14]
W roku
1457,zostaje zakupione przez króla Kazimierza Jagiellończyka od księcia Jana za
50 tys. grzywien. Komoniecki na ten temat pisze. ”Tegoż roku Janus albo Jan,
książę oświęcimski, narobiwszy dosyć przez swoje łotrowstwo ludziom szkód, gdy
wiedział, że nic nie może wskórać. Księstwo Oświęcimskie królowi Kazimierzowi
III polskiemu za 50 tys. grzywien szerokich praskich, liczby polskiej
czterdzieści i osiem groszy do każdej grzywny rachując, wiecznie na Koronę
Polską przedał i prawa swego ustąpił. Które księstwo król do województwa krakowskiego przyłączył. Co się stało w
Gliwicach w poniedziałek przed świętym Mateuszem Apostołem / 19 XII 1457 / .Do którego księstwo i
Żywiec należał, skąd to księstwo na królewszczyznę się obróciło” [15]
Komoniecki wyprzedza fakty pisząc ze natychmiast
księstwa zostały przyłączone do województwa krakowskiego. Księstwa po
wykupieniu posiadały wspólny zarząd sprawowany przez starostę oświęcimsko –
zatorskiego. Realizując program egzekucyjny na sejmach lat 1562 – 1564,wcielono
oba księstwa do województwa Krakowskiego ,a szlachtę ich zrównano w prawach ze
szlachtą korony. Również po inkorporacji zachowano odrębny sejmik oświęcimsko –
zatorski, który wysyłał jednego posła na sejm.[16]
Można
powiedzieć że w latach 1457 – 1564 księstwo oświęcimskie stanowiło
odrębne państewko, połączone z Polską jedynie osobą wspólnie panującego, czyli
unią personalną. Jeszcze jako ciekawostkę można podać, że jeszcze w 1524 r.
lauda i zarządzenia starosty oświęcimskiego wypisywano w języku czeskim. Dalsza
historia tych ziem jest już wspólna z województwem krakowskim. Sytuacja ta
trwała do czasów rozbiorów. W 1772 r weszły w skład monarchii austryjackiej .Po
1918 r. żywiecczyzna weszła z powrotem w skład województwa krakowskiego
.Również po 1945 r. była jego częścią. Dopiero reformy czasów współczesnych
czyli w latach 70-tych i 80-tych najpierw przyłączyły ją do województwa bielskiego,
żeby obecnie włączyć ją do śląskiego. Czyżby świadomie wrócono do granic sprzed
1467 r?
Teraz może kilka uwag na temat kręgu szerszego czyli
Rzeczpospolitej, jej polityki
wewnętrznej i zagranicznej, stykającej się z naszą problematyką. Po Pokoju Toruńskim
w 1466 r. oraz oparciu swojej polityki na średniej szlachcie, Kazimierz
Jagiellończyk zaczął prowadzić aktywną politykę dynastyczną na terenie Czech i
Węgier, gdzie spotkał się z kontrakcją Habsburgów. Początkowo polityka ta nie
dala rezultatu gdyż na terenie Czech na tronie zasiadł Jerzy z Podiebradu /
1458 – 1471 / a na Węgrzech Maciej Korwin /1458 – 1490 /.Lecz po śmierci
Jerzego z Podiebradu królem Czech został Władysław Jagiellończyk. W tym samym
1471 r., doszło do nieudanej wyprawy królewicza Kazimierza po tron węgierski.
Z dokumentów opublikowanych przez Władysława
Semkowicza[17],wynika ze
trasa którą powracał Kazimierz do kraju wiodła przez Żywiec. Z faktu że
późniejszy święty był na ziemi żywieckiej A.Komoniecki wysnuwa przypuszczenie
że stał się jakby patronem tych terenów. Pod rokiem 1474 pisze ”W czym nam
,mieszkańcom żywieckim potrzeba Panu Bogu dziękować i świętego Kazimierza za
osobliwego mieć patrona, gdyż to wszystko dla świętego Kazimierza stało.
Albowiem coś dziwnego znaczy Żywcowi, że to miasteczko za Kazimierza ,książęcia
oświęcimskiego założone i od niego prawa najpierwsze nadane były, które na
Leznicy zebrane. Kazimierz król polski zaś od księcia Jana oświęcimskiego
Żywiec kupił ,za Kazimierza zaś świętego Żywiec panu Komorowskiemu darowany, w
dzień zaś świętego Kazimierza / 4 III /Konstancja królowa polska od Mikołaja
Komorowskiego zastawą Żywiec odebrała. Znowu z tej familijej świętego
Kazimierza Janowi Kazimierzowi królowi polskiemu się dostał. I co jeszcze tego
imienia Kazimierzów, panów na tym państwie może bydź, ze ten święty patron może
szczęśliwościami czym dalej większymi opatrować i rządzić, i na ostatnim
Kazimierzu może się zakończyć.” [18]
Obecnie trudno się dopatrzyć jakiegoś kultu dla świętego Kazimierza na
Żywiecczyźnie, ale imię Kazimierz jest dosyć często spotykane. Wracając do
polityki po tych dywagacjach o domniemanym patronie regionu. Kiedy po śmierci
Macieja Korwina w 1490 r. królem Węgier został Władysław Jagiellończyk,
księstwo oświęcimskie przestało mieć charakter rubieży zaczepno - obronnej, na
południowo – zachodnich kresach Rzeczpospolitej. Jednakże Habsburgowie nie
zrezygnowali z tronu węgierskiego i czeskiego ,zaczęli organizować przeciwko
Polsce blok państw do którego wciągnięto nawet Rosję. W celu odciągnięcia Rosji
od Maksymiliana Habsburga, Zygmunt I i Władysław Jagiellończyk zgodzili się w
czasie zjazdu wiedeńskiego w 1515 r. na ślub Marii wnuczki cesarza z Ludwikiem
synem Władysława Jagiellończyka i wnuka cesarza Ferdynanda a Anną córką
Władysława. W ten sposób Habsburgowie otwarli sobie możliwość sukcesji na
wypadek śmierci Władysława lub jego syna Ludwika. Dość szybko nadarzyła się
sposobność, gdyż w 1526 roku, po bitwie z Turkami pod Mohaczem, gdzie zginął Ludwik Jagiellończyk, oba trony
przypadły Habsburgom. I znowu Księstwo Oświęcimskie wbiło się klinem między posiadłości Habsburgów na
Śląsku i na Węgrzech. Ostatecznie po śmierci Jana Zapolyi w 1540 r. i po ślubie
Zygmunta Augusta z Elżbietą Habsburżanką w 1543 r. oraz zawarciu formalnego
sojuszu z Habsburgami w 1549 r, zakończyły się spory na terenach naddunajskich.
Wraz z uspokojeniem granicy południowej można było przystąpić na tych terenach
do bardziej konstruktywnej działalności. I rzeczywiście czas ten zaowocował na
Żywiecczyźnie najbardziej znaczącymi fundacjami, zamkiem i kościołem – obecnie
konkatedrą. Następnym okresem gdy granica południowa zaczęła odgrywać większą
role ,to okres pierwszych wolnych elekcji, gdy
Habsburgowie próbowali uzyskać tron Rzeczpospolitej. Najpierw
wystawiając kandydaturę Ernesta syna cesarza Maksymiliana II a później w 1587
r. Maksymiliana. Ostatecznie ponieśli klęskę, wybrano Henryka Walezego, Stefana
Batorego i na końcu Zygmunta Wazę. Jednakże Zygmunt III Waza prowadził politykę
zbliżenia z Habsburgami[19] tak że granica na odcinku który nas
interesuje, była „ granicą pokoju”.
Jedynie wybryki magnatów pokroju Mikołaja Komorowskiego zakłócały spokój na tym
odcinku. Na przykład wielkiego rozgłosu nabrała spraw bicia fałszywych groszy
polskich z wizerunkiem Zygmunta III i groszy czeskich z wizerunkiem księcia
cieszyńskiego Wacława Adama, w Żywcu w latach 1611 – 1614.Rozprowadzał je potem
Mikołaj Komorowski po Śląsku i Morawach. Albo jego spory o zbiegłych chłopów na
Orawę. Spodziewano się że po objęciu Żywca przez królową Konstancję, około 300
zbiegłych chłopów zechce wrócić z Orawy do swoich domów.[20]
Tak pokrótce wyglądała sytuacja międzynarodowa która
mogła wpłynąć na los ziem księstwa oświęcimskiego
A teraz słów kilka na temat sytuacji wewnętrznej
Rzeczpospolitej w omawianym okresie. Poruszę tylko te kwestie które będą
wiązały się z tematem mojej pracy. Początek działalności Komorowskich na
ziemiach księstwa oświęcimskiego przypada na czasy gdy Kazimierz Jagiellończyk
opierając się na średniej szlachcie próbuje obalić przewagę magnatów. „Po 1454
r. najaktywniejszą grupą w obrębie stanu szlacheckiego była średnia szlachta.
Jej najwybitniejsi przedstawiciele dochodząc do
stanowisk i majątków stawali się nowym możnowładztwem jakie spotykamy w
otoczeniu Kazimierza Jagiellończyka.”[21]
Do tej grupy można niewątpliwie zwalczyć Komorowskich.
Szlachta początkowo rozszerzała prerogatywy sejmików,
żeby ostatecznie w 1493 r. ustaliła się zasada dwuizbowego sejmu walnego.
Jednocześnie ograniczano rolę chłopów i mieszczan. Żeby mieć prawidłowy ogląd
sytuacji w prywatnym miasteczku takim jakim był Żywiec w XVI w trzeba pamiętać
o uchwałach sejmu piotrkowskiego w 1496 r i potwierdzonych w 1538 r. o
wprowadzeniu taksy wojewodzińskiej i zakazu nabywaniu dóbr ziemskich przez
mieszczan oraz o konstytucji z 1565 r.,
która zakazywała kupcom polskim wywożenia towarów krajowych za granicę i
przywożenia towarów zagranicznych.[22]
Konstytucja z 1565 r. ostatecznie przekreślała szansę Żywca na osiągniecie
statutu miasta handlowego w którym mogłyby powstać rody kupieckie.
Ostatecznie
władza polityczna szlachty została ugruntowana w 1505 r konstytucją Nihil novi.
Następne lata zostały zdominowane przez walkę ruchu egzekucyjnego. Kampania ta
zakończyła się częściowym sukcesem na sejmach 1563 i 1567 r. W ramach ruchu
egzekucyjnego nadano w 1564 r. prawa polskie ,księstwu oświęcimskiemu i
zatorskiemu.[23]
Nie mamy informacji czy Komorowscy braki udział w tych
debatach, ale na pewno bacznie przyglądali się rozwojowi wydarzeń, gdyż jako
starostowie oświęcimscy ,byli jakby dzierżawcami królewszczyzny. Wnioskować z
tego można że stali po stronie króla i możnowładców. Następnie polityka
wewnętrzna zdominowana była przez ustalenie zasad elekcji i obroną szlachty
zasad tz. „złotej wolności” i zwalczaniem prób wprowadzenia władzy absolutnej
przez króla. I tutaj możemy zlokalizować poglądy Komorowskich Byli oni
prawdopodobnie zwolennikami króla albo inaczej partii dworskiej. Pod rokiem
1600 Komoniecki pisze,
„Mikołaj Zebrzydowski, wojewoda i starosta krakowski
pod Lanckoroną na górze przedtem Żarek a teraz Kalwariej ,kaplicę Świętego
Krzyża założył, takim kształtem i formą jako w Jeruzalem jest. Co słysząc ,Jego Mości pan Krzysztof
Komorowski, kasztelan sandecki a pan na Żywcu dziedziczny podniósł na niego
wojnę i wyjeżdżał z ludem swoim.” [24]
O napadzie na Kalwarię Zebrzydowską przez Komorowskich
pisze Komoniecki również pod rokiem 1612.[25]
Z faktów powyższych możemy wnioskować o wrogości Komorowskich do przywódcy
rokoszan, Zebrzydowskiego. Co jednoznacznie umieszcza go w obozie Zygmunta III.
Zresztą można pokusić się o ogólny wniosek że przy dyskusjach i sporach
wewnętrznych stali Komorowscy przy władzy centralnej. Widząc zresztą w tym swój
interes .Karierę swoją opierali raczej na łasce dworu niż na poparciu mas
szlacheckich czy własnych wojennych zasługach.
Przy przeglądaniu materiałów dotyczących rodziny
Komorowskich nasuwa się wiele pytań na które będę chciał przynajmniej pokrótce
w mojej pracy odpowiedzieć .
Jak prezentowali się Komorowscy na tle epoki? Czy w
swojej działalności odbiegali in plus czy in minus od działalności, innych
posiadaczy prywatnych miasteczek ?
Jak traktowali Żywiecczyznę, czy jako” gniazdo rodowe”
o które należy dbać ,czy też szukali tutaj środków żeby prowadzić swoją
działalność gdzie indziej ?
A jeśli ziemie te były dla nich istotne czy
wykorzystywali swoje stosunki i wpływy na dworze królewskim żeby uzyskać
korzyści, w postaci przywilejów, ulg dla Żywiecczyzny ?
Jak można umieścić Komorowskich w głównych prądach
kulturowych epoki ? Szczególnie jak wyglądała percepcja renesansu ?Jeśli wywarł
piętno na obliczu ich dworu czy również to samo można powiedzieć o obliczu miasta i okolicy? A przy okazji,
jakie były stosunki dworu z miastem i całym regionem, czy żyją razem czy osobno
? Czy jest przenikanie ? Są to również czasy reformacji ,jaki jest stosunek
przedstawicieli tego rodu do tych wielkich dyskusji epoki. Czy można na
podstawie dostępnych źródeł stwierdzić ich poglądy religijne, a co za tym idzie
fundacje i całą politykę religijną na
którą jako właściciele tych ziem mieli wielki wpływ. Czy Komorowscy próbowali
kształtować oblicze gospodarcze regionu, a jeśli próbowali to w jakim kierunku
zmierzała ich działalność? Chcieli przekształcić Żywiec w centrum gospodarcze i
administracyjne swoich włości czy były próby przekształcenia go w bardziej
uniwersalny ponadregionalny ośrodek. Czy widać było próby wykorzystania położenia
Żywca na pograniczu i przy szlaku handlowym żeby wzmocnić handel
regionalny przygraniczny.
Ogólnie można by
było sformułować pytanie czy ich styl był nowoczesny, nowinkarski czy
też utrwalali tradycyjny styl gospodarowania ?
Przy stawianiu tych ogólnych pytań nasuwają się zaraz
pytania bardziej szczegółowe. Mianowicie o folwarki, o przywileje cechowe,
jarmarki, czy też o charakter budownictwa. Czy było obronne albo
reprezentacyjne ? Jaki był poziom wykonanych budowli ? Czy też pytania o język
i szkolnictwo.
Na te powyższe pytania będę się starał odpowiedzieć w
mojej pracy. A teraz na koniec wstępnego rozdziału chciałbym przedstawić
rodzinę o której piszę. A więc Komorowscy herbu Korczak. Nazwisko powstało od
miejscowości Komorowo w Małopolsce. Tytułowali się szumnie hrabiami na Liptowie
i Orawie, mimo utraty tamtych dóbr.
Na Węgrzech znaleźli się w czasach panowania
Władysława Warneńczyka, po jego śmierci tam już zostali. Węgry musieli opuścić
kiedy wdali się w walki o tron węgierski, opowiadając się po stronie
Jagiellonów. Pierwszy władał Żywiecczyzną Piotr Komorowski, od 1467r. aż do
śmierci w 1476 r. Później do 1487 r jego stryjeczny brat Mikołaj, Po Mikołaju ,
syn Piotra, Jan do 1511 r, przeżył ojca o
trzydzieści pięć lat. Następni byli synowie Jana Komorowskiego,
którzy rządzą wspólnie, Jan kasztelan
połaniecki. wraz ze swoim bratem Wawrzyńcem sekretarzem królewskim i starostą oświęcimskim
,który umiera bezdzietnie w 1550 r. Po
nich znowu rządzą dwaj bracia synowie Jana – Jan Spytek podczaszy królowej
Katarzyny żony Zygmunta Augusta, który umiera bezdzietnie w 1585 r. wraz z
Krzysztofę, kasztelanem oświęcimskim i sądeckim, który był ostatnim z
Komorowskich dzierżących całość dóbr żywieckich. Umarł w roku 1608. Po nim
nastał Mikołaj, sławny starosta nowotarski i oświęcimski, który po śmierci ojca
w 1608 r. otrzymał tz. państwo łodygowickie i żywieckie, a bracia jego – Piotr,
państwo suskie i Aleksander – państwo ślemieńskie. Mikołaj władał do 1624 r. kiedy to oddał Żywiecczyznę w zastaw za
600 tys. złotych królowej Konstancji żonie Zygmunta III Wazy. Otrzymał później
starostwo nowotarskie ,odebrane zostało jemu w 1633 r. po powstaniu górali w
roku 1630.Zmarł na wójtostwie wadowickim w dworze zwanym „ Mikołaj ” [26].
Komoniecki pod rokiem 1633 pisze.
„Tegoż roku
dnia wtórego października Jego Mość pan Mikołaj Komorowski, hrabia liptowski i
orawski etc. a pan niegdy dziedziczny Żywca we dworku wsi nazwanej Mikołaj u
Wadowic gdyż on wójtostwo wadowskie trzymał / mizernie lecz pobożnie umarł.
Przy którego śmierci byli Faber, Stach i Dobosz, mieszczanie żywieccy, j jako
jego wierni poddani. A tego w Suchej w kościele ojców kanoników regularnych
Jego Mość pan Piotr Komorowski ,starosta oświęcimski. a brat jego rodzony
chwalebnie i z żałością pogrzebał i na czarnym marmurze blisko ambony nagrobek
albo eppitaphiumn jemu dał napisać złotymi literami.”[27]
Tak skończył żywot ostatni władający Żywcem z rodziny
Komorowskich.
„ Rodzina bez twarzy” taki tytuł chciał nadać swojej
pracy o ikonografii rodziny Komorowskich nieżyjący już pan Jerzy Ruśniaczek[28]
.Zachowało się bardzo mało wizerunków tej rodziny. Chociaż podobno pod tynkiem
w kościele parafialnym jest namalowana część rodziny. Gdyby ten malunek ujrzał
światło dzienne, byłaby to jeszcze jedna pamiątka po Komorowskich. Ale
Komorowscy zostawili sporo innych
swoich wizerunków, w postaci dzieł architektonicznych czy też w postaci swojej
działalności na niwie społecznej i gospodarczej.
mgr Marian Kaszkur
[1] Mariusz Niesobski, Popularny herbarz rodzin i rodów
polskich, Tychy 1998, s 51.
[2] Franciszek Lenczowski: Materiały do dziejów miasta
Żywca od XV do XVIII w., Żywiec 1957,s 11.
[3] Stanisław Szczotka: Stosunki Żywiecczyzny ze
Śląskiem od XVI w.do upadku Rzeczpospolitej, Katowice 1938,s 14.
[4] Z. Rączka: Rys historyczny, Żywiec 2000,s 17.
[5] Z. Rączka: Archiwa dóbr ziemskich Żywiecczyzny,
Żywiec 1998,s 6,s 50.
[6] Polski Słownik Biograficzny, hasło Komorowski
Mikołaj napisał Adam Przyboś. Tom XIII.
[7] A. Komoniecki: Chronografia albo dziejopis Żywiecki,
Żywiec 1987, s 139.
[8] A.Komoniecki: Chronografia...Żywiec
1987,wstęp,napisał S.Grodziski,
s 11-23.
[9] F.Lenczowski: Materiały... Żywiec 1957.
[10] Jerzy Szablowski:Sztuka w Żywiecczyźnie,Warszawa
1948.
[11] F.Lenczowski:Materiały...Żywiec 1957.
[12] J.Stanek:Z dziejów Ziemi Oświęcimskiej,Kraków 1959.
[13] Praca zbiorowa:Słownik Biograficzny
Żywiecczyzny,Żywiec 1995.
[14] Jan Stanek, Z dziejów Ziemi Oświęcimskiej, Kraków 1959,
s 248.
[15]
Chronografia...s 38.
[16] J.Bardach, B,Leśnodorski ,M.Pietrzak: Historia
Ustroju i Prawa Polskiego, Warszawa 1994,s 183.
[17] Władysław Semkowicz:Materiały źródłowe do dziejów
osadnictwa Górnej Orawy, Zakopane 1932, s.9.
[18] A.Komoniecki:Chronografia...Żywiec 1987,s 45,46.
[19] Historia Polski pod.red.T.Manteuffla, tom I, cz II,
pod red.H.Łowmiańskiego, Warszawa 1969, s.188-504
[20] Z.Rączka. Żywiec..., s 33.
[21] J.Bardach,B.Leśnodorski,M.Pietrzak.Historia
Ustroju...., s 192.
[22] Tamże, s. 195,196.
[23] Historia Polski pod red. T. Manteuffla, Tom I, cz II
pod red. H.Lowmiańskiego ,s 173-224.
[24] Chronografia..., s 109.
[25] Tamże, s. 125.
[26] F.Lenczowski,Materiały..., s 11.
[27] A.Komoniecki, Chronografia... s 164.
[28] J. Ruśniaczek. Ikonografia Rodziny Komorowskich, Karta
Groni, nr . IX – X, Żywiec 1980.