Dnia 5 czerwca 2007 roku klasa 1a wraz z klasą 2a wyjechały ze swoimi wychowawczyniami panią Danutą Knapek i panią Krystyną Barteczko-Chrapek oraz panią Danutą Midor na dwudniową wycieczkę Szlakiem Renesansu Polskiego.
Wraz z naszym przewodnikiem panem Pawłem Jaroszkiem punktualnie o godzinie 7 wyruszyliśmy spod budynku Gimnazjum. Chociaż droga była długa i trwała ponad 5 godzin to nikt nie przykładał do tego większej wagi. Zarówno 1a jak i 2a bawiły się świetnie. W pierwszym dniu wycieczki zaplanowane było zwiedzanie Sandomierza. Na miejsce dotarliśmy około godziny 12:30 a o 13 mieliśmy spotkanie z przewodnikiem. W Sandomierzu zwiedzaliśmy Podziemną Trasę Turystyczną gdzie znajdowały się kiedyś spichlerze, w których przechowywano towary. Tam poznaliśmy również legendę o Tatarach, Halinie Krepiance i Chanie. Następnie zobaczyliśmy rynek i ratusz sandomierski. Kolejnym zabytkiem który zwiedzaliśmy była Brama Opatowska na której znajduje się taras widokowy. Można z niego zobaczyć cały Sandomierz. Poznaliśmy także historię Kościoła Świętego Jakuba oraz Bazyliki Katedralnej pw Narodzenia Najświętszej Marii Panny. Przeszliśmy również przez tzw Ucho Igielne które podobno spełnia marzenia...Ciekawe czy nasze tez się spełnią. Dowiedzieliśmy się również wielu ciekawych rzeczy o zamku sandomierskim... m.in. to że został on wzniesiony przed Kazimierza Wielkiego. Podczas potopu szwedzkiego doszczętnie zniszczony a później w XIX w. stał się on więzieniem. Obecnie w zamku znajduje się Muzeum Okręgowe którego już niestety nie zdążyliśmy zwiedzić. Jadąc do miejsca noclegu po drodze widzieliśmy słynne sandomierskie pieprzówki -czyli góry pochodzące z okresu kambryjskiego. Zachowały się w nich Łupki skalne które powstały ok. 500mln lat temu. Po długim meczącym zwiedzaniu dotarliśmy do bursy szkolnej gdzie czekała na nas kolacja i nocleg. Wieczorem wyszliśmy jeszcze na miasto i mieliśmy czas wolny dla siebie... dzięki temu stoiska z lodami miały większy utarg?
Po powrocie mieliśmy "toaletę wieczorną" aby zdążyć przed 22 bo od tej godziny CISZA NOCNA! A później... Czyściutcy grzecznie poszliśmy do spania... A przynajmniej tak miało to wyglądać...?
Nastepnego dnia "wypoczęci" po nieprzespanej nocy i śniadaniu wyruszliśmy by zwiedzić Kazimierz Dolny. Przewodnik najpierw pokazał nam Rynek i Kamieniczki Przybyłów, później kościół Świętego Bartłomieja i Jana Chrzciciela oraz Kościół Świętej Anny. Nastepnie wyszlismy pod mecząca górę aby zobaczyć ruiny zamku Firlejów i zasmakowac pięknych widoków z wyskokiej baszty obronnej. Ostatnim miejscem Które zwiedziliśmy w Kazimierzu była Góra Trzech Krzyży. Nawiązujące do Golgoty krzyże postawiono aby upamiętnić liczne ofiary zarazy morowej, która niegdyś miała miejsce na tamtych terenach. Zbocza tej wysokiej góry pokrywa rzadka roślinność i mimo ze stoki obrastają graby i leszczyna to doskonale widać stamtąd cały Kazimierz. Ostatnimi chwilami spędzonymi w tym pięknym mieście rozkoszowaliśmy się na godzinnym rejsie promem po Wiśle. Płynąc podziwialiśmy piękne widoki od Kazimierza aż po Janowiec a nasze zainteresowanie najbardziej wzbudziły dawne spichlerze.
Już na samym końcu wycieczki zwiedziliśmy zamek w Baranowie Sandomierskim. Zobaczyliśmy piękne żyrandole, obrazy i inne dekoracje zamkowe. Przewodnik pokazał nam również jedno z niewielu w Europie drzewo tulipanowe zwane tulipanowcem.
Zachwyciły nas również piękne ogrody zamkowe i fontanny. Podróż powrotna wydała się o wiele krótsza, być może dlatego że część uczniów ja przespała. Ale to nie dziwne... Po takiej nocy:)
Jednak ci "bardziej wytrzymali" w autobusie bawili się świetnie. Śpiewaliśmy, graliśmy w różne gry i ogólnie było wesoło. Zwłaszcza wtedy gdy pan "Pilot":) zorganizował karaoke:)
Ta wycieczka była świetnym przeżyciem i z pewnością długo jej nie zapomnimy.
Sylwia Mika